Koniec z chwilówkami - teraz tylko raty

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Niedawno sejm przegłosował nową ustawę o pożyczkach chwilówkach, które jak dotąd były problemem wielu osób. Z chwilówek korzystano coraz częściej, ale i coraz częściej to przez nie ludzie popadali w wysokie długi. Jak to się działo i w czym tkwił problem chwilówek?

 

Pożyczki na 30 dni

Chwilówki to nic innego jak krótkoterminowe pożyczki na 30 dni, które opiewały najczęściej na kwoty do 2000 zł. Sięgały po nie osoby, którym zabrakło na opłaty za media, raty innych kredytów bankowych, itp. Niestety dla osoby zarabiającej 1400 zł miesięcznie czyli nieco więcej niż minimalne wynagrodzenie w Polsce - pożyczka na 2000 zł okazywała się dużym problemem. Firmy z chęcią pożyczały i to nawet za darmo - bez opłat i prowizji pod sloganem "chwilówka za 0 zł dla nowego klienta". Najczęściej taki klient stawał się stałym klientem ponieważ nie był w stanie zgromadzić tak dużej kwoty w przeciągu 30 dni. Pożyczkobiorcy przekonywali się o tym dopiero wtedy, gdy przychodził czas na spłatę kredytu. Tutaj firma pożyczkowa dawała takiej osobie jedno rozwiązanie czyli przedłużenie chwilówki - przesunięcie okresu spłaty o kolejne 30 dni. Bardzo często takie przedłużenie pożyczki kosztowało nawet 30% kwoty pożyczonej. Prosta matematyka pozwala wyciągnąć wnioski, że 3-krotne przedłużenie to koszt równy samej pożyczce. Niestety dług jak był tak jest bo odsunięcie terminu spłaty to nie spłata kapitału, a usługa. Do tej pory firmy pożyczkowe działają na identycznych warunkach.

Nowa ustawa antylichwiasrka

Ustawa, którą planują wprowadzić politycy ma ograniczać takie procedery. Zakłada bowiem, że nie tylko oprocentowanie, ale i także koszty pozaodsetkowe mają być wliczane do kosztów udzielenia pożyczki. To według nich ma rozwiązać problem wszystkich tych, którzy jeszcze nie wzięli pożyczki i nie przekonali się o tym jak wielkim zagrożeniem są chwilówki.

Jak będzie w rzeczywistości z ustawą antylichwiarrką?

Wielu specjalistów twierdzi, że ustawa jak zwykle jest do obejścia. Klienci mogą się przesunąć do pożyczek ratalnych, czyli na warunkach podobnych oferowanych przez firmę Provident. Inna opcja to taka, że zamiast przedłuża pożyczki na kolejne 30 dni, inna firma (należoącą do tej samej marki) odkupi dług za pewną opłatą. To sprawia, że Polacy nadal będą wyzyskiwani, ale w nieco inny sposób. Zwykły pożyczkobiorca takiej zmiany nie zauważy, ale nie będzie się to różnić niczym od dotychczasowych metod pobierania opłat.

Źródło: chwilowo.pl

Ostatnio zmieniany wtorek, 11 sierpień 2015 14:58