Matki udają samotne, żeby wyłudzić świadczenia

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Prawa do świadczeń i pierwszeństwa w przyjęciu dziecka do przedszkola – z tego m.in. mogą korzystać matki samotnie wychowujące dzieci. Zdarza się, że kobiety żyjące w związku z konkubentem, oszukują. Mówią, że zostały porzucone przez partnera i same zajmują się dzieckiem. Służb, które weryfikowałyby rzeczywistość, nie ma.

Na forach internetowych kobiety radzą sobie wzajemnie, aby – jeśli żyją bez ślubu – mówiły, że są samotne. 

 
„Jeśli powiesz, że żyjesz w związku partnerskim, to tak jakbyś żyła w małżeństwie. A samotna może o zasiłek się ubiegać, dodatek specjalny. Nawet jak przyjdzie ktoś z urzędu, to przecież nikt ci nie udowodni, że facet w twoim domu, to ojciec dziecka” – radzi Zuza na jednym z forów o wychowaniu dzieci. 
 
O sprawie pisała też „Gazeta Wyborcza”. Jedna z wypowiadających się kobiet stwierdziła, że 10 osób na grupę 25-osobową zapisało dzieci do przedszkola jako "samotni". 
 
„Chyba wszyscy, którzy żyli bez ślubu. Wcale nie robili z tego tajemnicy, że tak naprawdę nie są samotni. Dyrektorka przedszkola też wiedziała o tej sytuacji, rozmawiałyśmy o tym, kiedy zapisywałam dziecko. Mówiła, że ci ‘samotni’ przesadzają, że ma z tym kłopot. Ale nic nie może zrobić” – mówiła gazecie. 
 
Problem budzi ogromne emocje, bo miejsc w przedszkolach całego kraju wciąż jest za mało, i to mimo działań podejmowanych przez gminy. Samorządy wdrażają różne metody: adaptują inne budynki, rozbudowują istniejące przedszkola, a także, jeśli to możliwe, posyłają dzieci do placówek w sąsiednich gminach. To wszystko jednak nie wystarcza. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, więcej niż 1/3 samorządów ma kłopoty z zapewnieniem wystarczającej liczby miejsc w przedszkolach. 
 
Taka sytuacja dopinguje rodziców do wykorzystywania wszelkich ustawowo zapewnionych możliwości. Pierwszeństwo mają w tym przypadku rodzice samotnie wychowujący dziecko. Przepisy mówią jasno: kobiety żyjące w konkubinacie z ojcem dziecka nie są samotnymi matkami. Jednak w praktyce nikt nie może im udowodnić, że żyją samotnie. 
 
A oto niektóre z przywilejów, do jakich mają prawo osoby samotnie wychowujące dzieci. 
 
Pierwszeństwo w pozyskiwaniu miejsca dla dziecka w publicznym przedszkolu czy żłobku to nie jedyny przywilej przysługujący wszystkim samotnym matkom (lub ojcom). Mają też zagwarantowane prawo do wspólnego z dzieckiem rozliczania podatków – jednakże pod pewnymi warunkami. 
 
Dziecko musi być więc małoletnie, uczyć się lub studiować (do 25 roku życia). Nie może też ono uzyskiwać dochodów, które należy zgłaszać w zeznaniu podatkowym. Pełnoletnie dziecko może również rozliczać się wraz z rodzicem, jeśli został mu przyznany zasiłek pielęgnacyjny. 
 
Warto wiedzieć, że, jeśli chodzi o przepisy podatkowe, matka samotna to również kobieta pozostająca w związku małżeńskim, której mąż przebywa w więzieniu. A także taka, której męża pozbawiono sądownie praw rodzicielskich. 
Samotnie wychowujący dzieci mogą też ubiegać się o uzyskanie pomocy finansowej np. w przypadku opłacania zajęć pozalekcyjnych dziecka, posiłków czy wycieczek. A także czynić starania o dodatek mieszkaniowy i pieniądze na ogrzanie mieszkania. 

Zasiłek rodzinny – przysługuje samotnej matce, jeśli sąd przyznał jej alimenty od ojca dziecka. Jeśli ojciec łoży na dziecko dobrowolnie, zasiłku nie dostanie. Natomiast dostanie go nawet bez sądowego wyroku przyznającego alimenty wówczas, jeśli ojciec dziecka nie żyje, jest nieznany, powództwo o alimenty zostało oddalone przez sąd lub matka została zobowiązana do ponoszenia kosztów utrzymania dziecka, bez przyznania jej alimentów. Samotna mama musi więc wystąpić o alimenty do sądu, aby móc liczyć na ten zasiłek.
 
Rodzice w trudnej sytuacji finansowej (niekoniecznie samotni) mają prawo do zasiłku rodzinnego, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 539 zł na osobę, lub 623 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego (chodzi o dochód liczony netto). 

Zasiłek z tytułu opieki nad dzieckiem w czasie urlopu wychowawczego przysługuje osobom z prawem do zasiłku rodzinnego, które opiekują się dzieckiem w domu. Jest przyznawany na dwa lata, wynosi minimum 400 zł. Jeśli opieka dotyczy bliźniaków lub trojaczków, jego okres wydłuża się do trzech lat, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego do sześciu lat. Jest on dodatkiem do zasiłku rodzinnego i kryteria, jakie trzeba spełnić, by go otrzymać, są w związku z tym takie same. 

Jeśli samotnemu rodzicowi nie przyznano alimentów, jeśli jedno z rodziców dziecka nie żyje lub jego ojciec jest nieznany, można wystąpić o dodatek do zasiłku rodzinnego, tzw. dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka. Wynosi on 170 zł na dziecko, ale nie więcej niż 340 zł na wszystkie dzieci. W przypadku niepełnosprawnego dziecka – o 80 zł więcej na dziecko, lecz maksymalnie o 160 zł więcej na wszystkie dzieci. Jeśli jedno dziecko jest niepełnosprawne, a pozostałe zdrowe – 420 zł. 

Z kolei zwrot kosztów opieki nad dzieckiem przysługuje osobie samotnej, która jest bezrobotna i opiekuje się co najmniej jednym dzieckiem do 7 lat. Osoba taka w przypadku podjęcia pracy będzie otrzymywała zwrot kosztów przez pół roku. Natomiast w razie podjęcia stażu czy szkolenia zwrot kosztów nie jest wycofywany. 

Dodatek z tytułu urodzenia dziecka, w wysokości minimum 1 tys. zł (zależy od gminy), wypłacany jednorazowo – dotyczy rodziców, niekoniecznie samotnych, w trudnej sytuacji. Bywa mylony z becikowym, które należy się absolutnie wszystkim rodzicom, bez względu na ich dochody. Aby ubiegać się o ten dodatek, matka musi pozostawać pod opieką lekarza najpóźniej od 10 tygodnia ciąży do porodu. 

TK,MA,WP.PL

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 22 kwiecień 2013 21:29