Polisolokaty czyli ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe, zagrożenia

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Rekordowo niskie stopy procentowe, a w konsekwencji niskie oprocentowanie lokat bankowych, skłania coraz więcej osób do szukania alternatywnych sposobów pomnażania oszczędności. Ostatnio na popularności zyskują tzw. polisolokaty czyli ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Są to produkty finansowe oferowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe, które łączą w sobie formę inwestowania oraz ubezpieczenie. Jednak ochrona ubezpieczeniowa, w tym wypadku stanowi jedynie dodatek i często jest iluzoryczna. Istotą tego produktu jest inwestowanie środków zebranych od klientów, oczywiście za opłatą pobieraną przez towarzystwo. Wynagrodzenie towarzystwa najczęściej stanowi procent od wartości aktywów zebranych przez towarzystwo. Dlatego też, im więcej środków pieniężnych zostanie wpłaconych przez klientów, tym wyższe jest wynagrodzenie ubezpieczyciela.


Niestety większość osób decydujących się na tego rodzaju inwestycje nie rozumie ich istoty oraz nie dostrzega zagrożeń z nimi związanych. Ponadto, klienci nie czytają dokładnie regulaminu stosowanego przez ubezpieczyciela, w szczególności w zakresie warunków likwidacji ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. Sytuację pogarsza fakt, iż ubezpieczyciele robią wszystko żeby uniemożliwić lub utrudnić zlikwidowanie polisolokaty min. stosując drakońskie opłaty likwidacyjne, sięgające nawet 100 % wartości zgromadzonych przez klienta aktywów. W konsekwencji klienci zostają pozbawieni możliwości wypowiedzenia umowy lub odstąpienia od niej, z uwagi na ekonomiczną nieopłacalność likwidacji polisolokaty.


Jednakże tego rodzaju postanowienia nie wiążą konsumentów, a pobieranie opłat likwidacyjnych na wskazanym powyżej poziomie jest bezprawne. Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygn. akt VI ACa 87/12) opłata likwidacyjna stanowi dla ubezpieczonego swoistą sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami, w przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia na rzecz konkretnej osoby, przy czym ma owo zastrzeżenie charakter uniwersalny tzn. jest całkowicie niezależne od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. Tak sformułowane postanowienie narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Nie wystarcza tu ogólnikowe powołanie się na rzekomo powszechnie znany fakt, że koszt wykupu alokowanych środków jest w pierwszych latach trwania umowy ubezpieczenia wyższy niż w następnych z uwagi na wyższe opłaty manipulacyjne. Nie stanowi też dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmy okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter. Kwestionowany zapis rażąco narusza interes konsumenta gdyż prowadzi do uzyskiwania przez ubezpieczyciela pewnych korzyści, kosztem ubezpieczonego zwłaszcza wówczas gdy ten ostatni zgromadzi na swoich rachunku osobistym aktywa o znacznej wartości. Słusznie zatem powód wskazywał, że przedmiotowa klauzula wypełnia dyspozycję przepisu art. 3851 § 1 k.c.


Coraz więcej klientów jest świadomych swych praw i organizuje się, w celu wytoczenia przeciwko firmom ubezpieczeniowym tzw. pozwów grupowych. Niniejsze działania mogą przynieść oczekiwane efekty w postaci zwrotu przez ubezpieczycieli wpłaconych pieniędzy, po pierwsze z uwagi na ich zasadność, po drugie z uwagi na nacisk wywierany na korporacje finansowe.
Również organy nadzoru coraz częściej dopatrują się różnego rodzaju nieprawidłowości związanych z oferowaniem polisolokat lub UFK. Ostatnio Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził naruszenie zbiorowych interesów konsumentów przez cztery instytucje finansowe (jednego ubezpieczyciela i trzech pośredników) zaangażowane w sprzedaż polisolokat. Jak wykazała analiza UOKiK – sprzedawcy nie informowali o ryzyku związanym z oferowanym produktem, a także o wysokich kosztach rezygnacji z umowy przed końcem jej obowiązywania. Pracownicy, prezentując ofertę, eksponowali korzyści kosztem informacji o możliwych stratach. Przedstawiali ją jako standardową lokatę lub jako produkt oszczędnościowy. Suma kar nałożonych na wyżej wymienionych przedsiębiorców za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów wyniosła 50 414 411 zł.1


[1] http://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=11255
 

dowiedz się więcej

Ostatnio zmieniany środa, 28 styczeń 2015 14:22