Kierował na zakazie, był pijany, spowodował kolizję oraz był poszukiwany

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Mężczyzna, którego w sobotę (07.09.19r.), zatrzymali policjanci z bartoszyckiej drogówki spowodował kolizję drogową. Pokrzywdzony w kolizji „chciał się dogadać” z 34 – latkiem, ale gdy wyczuł od niego alkohol zawiadomił policję. 34 – latek uciekł więc w obawie czekających go konsekwencji, a były one uzasadnione. Okazało się bowiem, że nie dość, że będąc pijanym spowodował kolizję, to kierował pomimo sądowego zakazu.

Ponadto był poszukiwany w związku z koniecznością odbycia kary 1 roku pozbawiania wolności za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
W sobotę 7 września br., policjanci zostali wezwani do jednej z miejscowości w gminie Bartoszyce z uwagi na informację o pijanym mężczyźnie, który chwilę wcześniej spowodował kolizję drogową. Interweniowali policjanci z drogówki, którzy ustalili, że kierujący po kolizji pojechali na posesję sprawcy zdarzenia, chcieli dojść do porozumienia i podpisać oświadczenie o winie jednego z nich. W trakcie rozmowy pokrzywdzony w tym zdarzeniu wyczuł od winnego kolizji 34 – latka alkohol i wezwał policjantów. Zanim przyjechali policjanci 34 – latek uciekł. Funkcjonariusze sprawdzili okolicę i znaleźli mężczyznę. Badanie jego trzeźwości wykazało obecność prawie 2,5 ‰ alkoholu w jego organizmie. Dalsze czynności z mężczyzną ukazały całą prawdę o jego prawnej sytuacji. Okazało się, że kierował pomimo sądowego zakazu i jest poszukiwany, bo nie zgłosił się do zakładu karnego w celu odbycia kary 1 roku pozbawienia wolności za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. 34 – latek trafił do policyjnej celi, czeka go rok za kratami w zakładzie karnym. Mężczyzna odpowie za spowodowanie kolizji drogowej, kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i naruszenie sądowego zakazu. Grożą mu poważne konsekwencje łącznie z koleją karą pozbawienia wolności.

Znajdź nas

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informację na swój e-mail.