Bartoszyce: Sprawcę kradzieży rozbójniczej rozpoznali na monitoringu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Bartoszycka prokuratura zastosowała dozór policyjny wobec 26–letniego Łukasza K. zatrzymanego przez policjantów za kradzież rozbójnicza. Sprawca wszedł między półki w markecie z parasolem. Był pewien, że nikt nie widział, gdy wrzucał do niego kosmetyki i artykuły spożywcze. Kiedy chciał opuścić sklep z towarem wartym ponad 70 zł. w drzwiach stanęły dwie panie z personelu i zażądały zwrócenia rzeczy, za które nie zapłacił. 26-latek szarpał, odpychał kobiety. Wreszcie porzucił parasol  ze skradzionym towarem i uciekł. Po przejrzeniu monitoringu policjanci rozpoznali sprawcę. Był nim jest Łukasz K. Kilka minut później zatrzymali go w pobliżu jego mieszkania.  Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a po usłyszeniu zarzutów został przewieziony do prokuratora. Teraz grozi mu kara do 10 lat więzienia.
W poniedziałek po godz. 16.00 26–letni mieszkaniec Bartoszyc wybrał się po zakupy do jednego z miejscowych marketów. Nie wziął ze sobą portfela… ale za to miał parasol. Na zewnątrz nie padało więc klient od razu zwrócił na siebie uwagę personelu. Myśląc, że nikt nie widzi Łukasz K. zrzucał z półek do parasola kosmetyki i artykuły spożywcze. Następnie niepostrzeżenie chciał opuścić sklep. Na drodze jednak stanęły mu dwie pracujące tam kobiety. Kiedy kazały sprawcy zwrócić skradzione rzeczy sprawca zaczął je szarpać i odpychać. Widząc, że nie odpuszczają 26–latek porzucił parasol z łupem i uciekł. Wezwani do pomocy policjanci przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonych i przejrzeli monitoring. Rozpoznali, że sprawca to znany im Łukasz K. W porozumieniu z oficerem dyżurnym ustalili jego adres i pojechali z wizytą. Zatrzymali go w pobliżu miejsca zamieszkania. Mężczyzna początkowo zaprzeczał swojemu udziałowi w przestępstwie jednak kiedy dowiedział się o nagraniu z monitoringu przyznał się do kradzieży rozbójniczej. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na ponad 70 zł. Po usłyszeniu zarzutów mężczyzna trafił do prokuratora, który zastosował wobec niego policyjny dozór. Sprawca będzie musiał się meldować w miejscowej komendzie policji kilka razy w tygodniu. Za to przestępstwo grozi mu kara do 10 lat więzienia.