Przemyt na ponad 20 tys. zł ujawnili w miniony weekend funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej. W drogowym przejściu granicznym w Gronowie Straż Graniczna i Służba Celna dokonali wspólnej kontroli rosyjskiego pojazdu. W tylnych siedzeniach auta były ukryte nielegalne wyroby akcyzowe o szacunkowej wartości blisko18,6 tys. zł. Natomiast w Bezledach w wyniku szczegółowego sprawdzenia samochodu osobowego polskiego kierowcy ujawniono w zbiorniku paliwa 2800 sztuk papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy.

Zaledwie kilka dni minęło od wydania listu gończego za Rosjaninem, który uchylał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemca w momencie przekraczania polsko-rosyjskiej granicy. 38-letni mężczyzna chciał wjechać do Polski przez drogowe przejście graniczne w Gronowie. Był poszukiwany za przestępstwo podatkowe. List gończy wydał bartoszycki sąd 13 września, ale szybko został zrealizowany. Obywatel Rosji uregulował zasądzoną grzywnę i został zwolniony.

Fałszywe OC

Przez drogowe przejście graniczne w Bezledach Rosjanin chciał wjechać do Polski z fałszywym dokumentem ubezpieczenia.
 
Oczywiście fałszerstwo zauważył kontroler odprawiający podróżnego. Na pierwszy rzut oka dokument do złudzenia przypominał prawdziwy. Jednak funkcjonariusze Straży Granicznej są specjalistami w weryfikacji dokumentów. Kontroler natychmiast zorientowa ł się, że polisa jest podrobiona. Oryginalne dokumenty są zabezpieczone charakterystycznymi znaki oraz odpowiednią struktur ą papieru. Funkcjonariusz sprawdził dokument na specjalistycznym sprzęcie, co tylko potwierdziło słuszność podejrzenia.
Obywatelowi Rosji przerwano podróż i zgodnie z właściwością sprawę przekazano Policji
Policjant stawiający zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości 24–letniemu Dawidowi W.  dopatrzył się jego związku z inna sprawą. Funkcjonariusz podejrzewał, że  mężczyzna może stać za kradzieżą kosiarki spalinowej. Doświadczenie kryminalnego doprowadziło, że 24 – latek przyznał się do zarzuty kradzieży. Jak tłumaczył się podczas przesłuchania,  myślał, że ktoś ją wyrzucił, bo była zepsuta. Nie przypuszczał, że właściciel zostawił ją tylko na chwilę. Tym sposobem sprawca usłyszał dwa zarzuty.  Jeszcze tego samego dnia kosiarka warta 900 zł. wróciła do właściciela. Teraz Dawidowi W. grozi kara do 5 lat więzienia.   
Bartoszycka prokuratura zastosowała dozór policyjny wobec 26–letniego Łukasza K. zatrzymanego przez policjantów za kradzież rozbójnicza. Sprawca wszedł między półki w markecie z parasolem. Był pewien, że nikt nie widział, gdy wrzucał do niego kosmetyki i artykuły spożywcze. Kiedy chciał opuścić sklep z towarem wartym ponad 70 zł. w drzwiach stanęły dwie panie z personelu i zażądały zwrócenia rzeczy, za które nie zapłacił. 26-latek szarpał, odpychał kobiety. Wreszcie porzucił parasol  ze skradzionym towarem i uciekł. Po przejrzeniu monitoringu policjanci rozpoznali sprawcę. Był nim jest Łukasz K. Kilka minut później zatrzymali go w pobliżu jego mieszkania.  Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a po usłyszeniu zarzutów został przewieziony do prokuratora. Teraz grozi mu kara do 10 lat więzienia.
Komendant Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej od dnia 16 września 2013 roku do dnia 31 grudnia 2013 roku ogłasza nabór nowych kandydatów do służby w Straży Granicznej. Planowane przyjęcia w 2014 roku - do 140 osób. Osoby zainteresowane ubieganiem się o przyjęcie do służby w Straży Granicznej proszone są o uprzednią elektroniczną rejestrację od dnia 2 września 2013 roku, godz. 10.00.
 
Zgodnie z kolejnością zgłoszeń kandydatowi zostanie przesłana odpowiedź e-mail ze wskazaniem terminu i godziny osobistego zgłaszania się i złożenia wymaganych dokumentów w Wydziale Kadr i Szkolenia Warmińsko – Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej w Kętrzynie. Szczegółowe informacje na stronach WMOSG w Kętrzynie 
W niedzielę, 1 września na drodze pomiędzy Górowem Iławeckim a Paustrami doszło do tragicznego wypadku. Kierujący osobową Hondą na łuku drogi z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo i zginął na miejscu. 
 
Do tego tragicznego zdarzenia doszło ok. godziny 13.40. Na łuku drogi osobowa Honda zjechała na przeciwległy pas i uderzyła w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że silnik samochodu wyrzuciło kilkadziesiąt metrów dalej, a auto od razu stanęło w płomieniach. Na miejscu pierwsi zjawili się strażacy z OSP. Natychmiast przystąpiono do akcji gaśniczej i ugaszono auto, które całkowicie objęte było ogniem. Niestety na ratunek było już za późno.
Nietrzeźwy 44 – letni mieszkaniec gm. Sępopol posiadający już sądowy zakaz na prowadzenie pojazdów był zmuszony sam wezwać policjantów po tym jak wpadł samochodem do stawu. Prosił, żeby funkcjonariusze go ratowali bo się topi we własnym aucie.  Policjanci przy pomocy strażaków pożarnych wydobyli go z osobowego audi, które stało na dachu w przydrożnym, płytkim stawie. Kierowca z niewielkimi potłuczeniami trafił do szpitala. Teraz czekają go kolejne zarzuty za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym, stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i naruszenie sądowego zakazu łącznie grozi mu kara do 3 lat więzienia. Jego stan trzeźwości będzie znany po laboratoryjne ekspertyzie krwi.
 
Dzisiaj w nocy około gadziny 2.30 Mirosław Ch. jadący swoim audi od strony Skitna gm. Bartoszyce w stronę Lisek na terenie gminy Sępopol prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem zjechał z drogi do rowu, przekoziołkował  i zatrzymał się na dachu w pobliskim stawie. Zakleszczony głową w dół spoczywającą w płytkiej wodzie w jednej chwili musiał wybrać czy lepiej stanąć przed sądem za kolejne przestępstwo i cieszyć się życiem, czy je po prostu stracić. Jak się okazało wybrał pierwszą wersję. Ze swojego telefonu dodzwonił się do policjantów, którzy pojechali sprawdzić autentyczność zgłoszenia. Okazało się, że 44 – latek faktycznie utknął w aucie zanurzonym dachem w wodzie. Funkcjonariusze wezwali strażaków pożąrnych którzy pomogli go z stamtąd wydobyć. Przyczyną takiej sytuacji był alkohol. Co prawda nie ma jeszcze wyników badania krwi ale z zachowania i aromatu jaki wydychał mężczyzna spokojnie można było przyjąć, że jest nietrzeźwy. Policjanci ustalili, że Mirosław Ch. nie posiadał prawa jazdy, ponieważ zostało mu zatrzymane w zeszłym roku za kierowanie samochodem po pijanemu. Kilka miesięcy temu bartoszycki sąd wydał w jego sprawie wyrok i zakazał mu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jak widać 44 – latek to zlekceważył. Teraz może to go kosztować kolejny wyrok. Tym razem zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.   Prócz tego odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwym i stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym
Dosłownie w miesiąc i kilka dni od ostatniej kradzieży rozbójniczej 25 – letni Marcin W. zachował się identycznie. Wszedł do marketu. Z półki w dziale monopolowym zdjął półlitrową butelkę wódki, włożył ją w kieszeń spodni, a następnie próbował wyjść bez płacenia. Tym razem nie działał sam. Do pomocy wziął sobie o dwa lata starszego kolegę, Krzysztofa S., który również wziął butelkę wódki. Kiedy pracownik sklepu chciał odebrać alkohol nietrzeźwym mężczyznom Ci zaczęli go szarpać. Dwie skradzione butelki alkoholu oddali dopiero po interwencji pracownika ochrony. Wezwani chwilę później policjanci zatrzymali dwóch sprawców. Obaj mieli po ponad dwa promile alkoholu w organizmach. Po wytrzeźwieniu usłyszą zarzuty, za które grozi im kara do 10 lat więzienia.

We wtorek, 20 sierpnia ok. godziny 7.20 tuż przed zmianą służby otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku na rondzie w okolicach Plęs, gdzie krzyżują się drogi krajowe 51 i 57. Po przybyciu na miejsce zdarzenia stwierdzono, że najprawdopodobniej w wyniku niedostosowania prędkości do panujących warunków na drodze, samochód osobowy wpadł w poślizg i dachował lądując w przydrożnym rowie. Samochodem podróżowała jedna osoba, która opuściła pojazd jeszcze przed przybyciem służb ratowniczych. Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatora i zamknięciu zaworu LPG. Pojazd, który uległ całkowitemu zniszczeniu ustabilizowano, zabezpieczono przed osunięciem i przekazano Policji.