36 latek pożyczył auto od kolegi, wypił alkohol i z nieodpowiednią prędkością chciał pokonać skrzyżowanie ulic Bohaterów Warszawy – Paderewskiego. Taki manewr jednak przy 2,5 promilach alkoholu w organizmie nie mógł się skończyć inaczej. Kierowca stracił panowanie nad volkswagenem i zatrzymał się na słupie sygnalizacji świetlnej. Całe szczęście nikomu nic się nie stało. Po zbadaniu stanu trzeźwości kierowcy, policjanci zatrzymali jego prawo jazdy i wystawili wezwanie na przedstawienie zarzutów. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym grozi mu kara do 2 lat więzienia.
23 – letni mieszkaniec gm. Sępopol może zawdzięczać życie przechodniom, policjantowi i strażnikowi granicznemu. Ten pierwszy będąc na spacerze z dziewczyną zauważył topiącego się w rzece dwudziestoparolatka. Mężczyzna resztkami sił trzymał się gałęzi, próbując wydostać się z rwącej wody. Wezwani do pomocy funkcjonariusze przedarli się przez zakrzaczenia, położyli się na stromym, śliskim brzegu i wyciągnęli z wody poszkodowanego. Był zmęczony i wyziębiony. Przekazali go strażakom pożarnym, którzy łodzią przetransportowali go na drugi brzeg do karetki pogotowia. Mężczyzna trafił do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 23 – latek przypadkiem wpadł do wody.   

W nocy z 11 na 12 maja, tuż przed godziną 3 do Powiatowego Stanowiska Kierowania PSP w Bartoszycach wpłynęło zgłoszenie o pożarze drewnianej stodoły w miejscowości Liski.

Najbliższe godziny potwierdzą czy kierowca, który wczoraj spłonął w samochodzie to mieszkaniec Bartoszyc. Według świadków auto uderzyło z dużą prędkością w drzewo między Rodnowem a Wojtkowem gm. Bartoszyce. Auto natychmiast stanęło w płomieniach. Najprawdopodobniej prędkość mogła być przyczyną tego tragicznego wypadku. Policjanci wraz z prokuratorem i strażakami pożarnymi przez kilka godzin pracowali na miejscu. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do prosektorium. Dzisiejsza sekcja zwłok ma wyjaśnić bezpośrednią przyczynę śmierci. Policjanci i prokurator ustalają okoliczności wypadku.

W miniony weekend Straż Graniczna ujawniła w drogowych przejściach granicznych w: Bezledach i Grzechotkach dwa przypadki posługiwania się przez podróżnych fałszywymi dokumentami.

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło na skrzyżowaniu ulic Witosa i Warszawskiej w Bartoszycach. Na chwile obecną wiadomo, że 33 - letni motocyklista jechał drogą z pierwszeństwem, a 50 latka kierująca osobowym oplem wyjeżdżała z ulicy podporządkowanej chcąc włączyć się do ruchu na krajową 51. 33 – latek trafił do szpitala ze złamaną noga. Policjanci kierowali ruchem ale zorganizowali też zorganizowali objazd. Obecnie droga jest już całkowicie przejezdna. 

Zarzuty uszkodzenia ciała i gróźb pozbawienia życia usłyszał 45 – letni Krzysztof M. Sprawca bił swoją konkubinę trzonkiem z wystającym gwoździem po głowie, rękach, tułowi i nogach. Pokrzywdzona doznała mnogich obrażeń w postaci ran ciętych, tłuczonych, szarpanych i kłutych. Miała stłuczone żebra połamane obie ręce i lewą nogę. Jej stan był ciężki. Z miejsca interwencji została przewieziona na oddział ortopedii urazowej. 45- latka policjanci zatrzymali w policyjnym areszcie. Miał ponad jeden promil alkoholu w organizmie. Na wniosek funkcjonariuszy i prokuratora bartoszycki sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt, gdzie Krzysztof M. trafił dzisiaj rano. Teraz grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Do 5 lat pozbawienia wolności grozi 41 – letniemu Mariuszowi Z. Mężczyzna usłyszał zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Z ustaleń wynika, że w dwa i pół roku temu podejrzany fałszywie potwierdził przeprowadzenie badań technicznych pięciu ciągników rolniczych i przyczepy. Do żadnego z nich jednak naprawdę nie doszło. Miał za to wziąć pieniądze. W poczet ewentualnych kosztów sądowych i grzywny policjanci dokonali tymczasowego zajęcia jego samochodu osobowego, wartego 15000 zł.

35 – latek kupował spirytus, mieszał go z wodą z kranu i sprzedawał po 10 zł za butelkę. W ten sposób z pominięciem podatków i opłat do jego kieszeni trafiało 5 zł. Ten nielegalny proceder wczoraj zakończyli policjanci. Podczas przeszukania zabezpieczyli kilka litrów nielegalnie wyprodukowanego alkoholu ponad 30 paczek papierosów bez polskiej akcyzy i płytce z pirackim oprogramowaniem komputerowym. Dariusz I. juz usłyszał zarzuty, do których się przyznał. W poczet przyszłej kary funkcjonariusze zabezpieczyli mienie warte 2000 zł. Sprawcy grozi kara pozbawienia wolności do roku. 

Zarzuty przywłaszczenia mienia wartego ponad 26.000 zł. oraz zawiadomienia o niedopełnionym przestępstwie usłyszał wczoraj nieuczciwy pracownik firmy transportowej. 25 – letni Łukasz K. trudnił się rozwożeniem sprzętu RTV i AGD, który pobierał z magazynu jednego z przedsiębiorstw. Towar, który załadował do furgonetki w sobotę w nocy nie dotarł do celu. Rano 25 latek zawiadomił policjantów o kradzieży, której, jak się później okazało, dopuścił się sam. Policjanci odzyskali jego część przywłaszczonego sprzętu. Teraz sprawcę czeka wyrok sądowy. Póki co kilka razy w tygodniu musi meldować się na Komendzie Policji w ramach dozoru.