• 04 wrzesień 2014
  • 9956

Udany start załogi Binięda/Chrzanowski w Rajdzie Kormoran

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W miniony weekend odbyła się ostatnia runda Szutrowego Pucharu Polski w rajdach samochodowych - Rajd Kormoran, w którym wystartowała załoga Schwarte Milfor Rally Team Adam Binięda i Sebastian Chrzanowski. Rajd Kormoran to impreza kultowa, kochana przez cały świat automobilowy w Polsce. Jest to druga pod względem stażu impreza automobilowa w naszym kraju. Dłuższą historię ma jedynie Rajd Polski.

Rajd, którego bazą w tym roku były Mikołajki, przeprowadzony został na trasach tegorocznego Rajd Polski, rundy mistrzostw świata. Początek zawodów nie był najlepszy w wykonaniu olsztyńsko-bartoszyckiej załogi. Na drugim oesie załoga popełniła błąd, czego skutkiem było opuszczenie drogi. Kosztowało to utratę cennych sekund oraz spadek na dalsze pozycje. Reszta odcinków została przejechana jednak już bez przygód, szybkim tempem co pozwoliło załodze odrobić straty i awansować 4 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 2 miejsce w klasie do 1600cm3 pojemności silnika.

Cały cykl Szuter Cupu czyli rajdów przeprowadzonych na luźnej nawierzchni zakończył się sukcesem Adama i Sebastiana. W klasyfikacji rocznej Szutrowego Pucharu Polski zdobyli 2 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 2 miejsce w klasie do 1600cm3 pojemności silnika.

Adam Binięda:"Muszę przyznać,że przeniesienie Kormorana do Mikołajek i poprowadzenie oesów po trasach rajdu Polski to strzał w dziesiątkę. Życzę organizatorom, aby ten rajd powrócił do RPP, Wtedy odcinki będą mogły być jeszcze dłuższe i będziemy mieli frajdę przez dodatkowe kilometry bo jazda po tych oesach sprawiała nam wielką przyjemność.

Jadąc do Mikołajek spodziewaliśmy się szybkich odcinków. Jechaliśmy po trasie Rajdu Polski a to wkońcu jeden z najszybszych rajdów mistrzostw świata, jeśli nie najszybszy...i to potwierdziło się na oesach, był to najszybszy rajd w Szutrowym Pucharze Polski. Przy takim tempie jazdy nie trudno o jakiś jeden, niewielki błąd który może kosztować utratę cennych sekund,a taki nam się przydarzył na drugim oesie. Szczęście w nieszczęściu, że nie skończyliśmy jak załoga jadąca przed nami, która na tej partii zakrętów dachowała. Ogólnie pierwsza pętla nie przebiegała tak jak sobie założyliśmy. Dlatego postanowiliśmy zaatakować na drugiej pętli, podczas której potrafiliśmy wygrać oesy w klasyfikacji generalnej. Wystarczyło to do awansu na 4 miejsce w klasyfikacji generalnej. Małe uczucie niedosytu jest ale trzeba pamiętać,że naprawdę niewiele brakowało abyśmy szybko zakończyli swój udział w tym rajdzie. Poza tym utrzymaliśmy przewagę w klasyfikacji rocznej nad trzecią załogą, a nawet ją powiększyliśmy, ale niestety nie udało się zbliżyć do pierwszego miejsca. Zresztą już przed rajdem nasze szanse na nie były w sumie tylko czysto teoretyczne i bardziej koncentrowaliśmy się nad utrzymaniem pozycji vicelidera. 2 miejsce w Pucharze Polski w klasyfikacji generalnej jest naszym ogromnym sukcesem i jesteśmy bardzo zadowoleni".

Sebastian Chrzanowski:
"Ostatnią rundę cyklu, Rajd Kormoran mogę uznać za najbardziej wymagającą i najtrudniejszą imprezę w sezonie. Kompletnie dla nas nowe trasy, wysokie prędkości z jakimi podróżowaliśmy zmusiły nas do nie lada wysiłku. Nie ustrzegliśmy się błędu i był to dla nas chyba pierwsza taka przygoda od kiedy jeździmy razem z Adamem. Po bardzo szybkiej partii nie dohamowaliśmy się do lewego bardzo ciasnego zakrętu i poszliśmy na prost uderzając przodem auta w dość dużych rozmiarów głaz. Na szczęście nie rolowaliśmy i udało się wylądować na kolach. Szybko zapieliśmy jedynkę i próbowaliśmy wyjechać z pola, kibice pomogli znaleźć drogę którą mogliśmy wrócić na trasę i kontynuować jazdę. Udało się dotrzeć na serwis, uszkodzeniu na szczęście nie uległa chłodnica i mogliśmy kontynuować jazdę. Nasi serwisanci (tu podziękowania dla Krzyśka oraz Arka) resztę drobnych usterek naprawili i mogliśmy kontynuować jazdę.

Dwa kolejne odcinki pojechaliśmy trochę czujniej, ale już w kolejnych zaczęliśmy atakować i było widać po czasach że znów jechać szybko. Ostatecznie zajęliśmy 4 m-ce w generalce. Wycieczka poza drogę kosztowała nas podium w Rajdzie, lecz jazda po tych fantastycznych szutrach dała nam dużo satysfakcji. Trasa miejscami była piekielnie szybka i odpowiednie wyczucie auta przy tych prędkościach było kluczem do sukcesu. Dużo nauki wyciągnęliśmy z tego rajdu. Musimy pracować nad opisem oraz ustawieniem auta na tak szybkich trasach. Cieszę się jednak że w końcówce rajdu znów pojechaliśmy dobrym tempem i że walczyliśmy do końca starając się wyciągnąć z naszej jazdy jak najwięcej.